Przewodnik po Chorwacji   ›  Miasta i kurorty w ChorwacjiVeliki Ston (lub, po prostu, Ston): co tu warto zobaczyć, gdzie zjeść, zdjęcia

Veliki Ston (lub, po prostu, Ston): co tu warto zobaczyć, gdzie zjeść, zdjęcia

Zaktualizowano 10 grudnia 2022 r.

Z Dubrownika do Stonu jest godzina jazdy samochodem (54 km). Na wstępie należy zaznaczyć, że w okolicy znajdują się dwa miasta, które w swojej nazwie mają słowo «Ston» — Mali Ston i Veliki Ston. 

Oba miasta znajdują się na przesmyku, łączącym półwysep Peljesac z lądem stałym Chorwacji i leżą z dala od głównej drogi D8. W przypadku podróży samochodem należy skręcić z niej, w kierunku Morza Adriatyckiego.

Gotowe wycieczki z Dubrownika, prowadzone przez lokalnych przewodników, z odwiedzeniem Stonu, można znaleźć pod tym linkiem.

Co warto zobaczyć w Ston

Veliki Ston (częściej określa się go, po prostu, jako Ston) bardziej przypomina miasto niż Mali.

Układ miasta został pierwotnie pomyślany jako siatka regularnych placów. Było, w sumie, 15 bloków, a w każdym z nich, po 10 domów. 

Teraz, w miasteczku jest nawet, mniej niż, 150 domów, ponieważ wiele z nich zostało zniszczonych podczas trzęsienia ziemi. Od tego czasu nie były one odbudowane.

Jedna z głównych ulic miasta Veliki Ston (lub, po prostu, Ston)

Miasto, nawet dziś, to sieć prostych, wąskich ulic, obramowanych prostymi ścianami domów. Większość budynków zbudowana jest bez większych architektonicznych ozdobników. 

Niektóre ulice są na zboczu, więc czasem trzeba wejść po schodach. Jest tu i opuszczone budynki, które są, naprawdę, przygnębiające.

Większość budynków zbudowana jest bez większych architektonicznych ozdobników

"Wielki zamek" w Ston

Nazwa fortu, Veliki Kašteo, tłumaczy się z chorwackiego, jako «wielki zamek». Fort był, niegdyś, częścią kompleksu fortyfikacji, w skład którego wchodził Wielki Mur Chorwacki, ale obecnie stoi osobno.

Wewnętrzna część zamku (stara i średniowieczna), powstała przed erą broni palnej, została zbudowana przez mieszkańców Republiki Dubrownickiej, kiedy włączyli Ston do swojego stanu (czyli, na początku XIV wieku). 

Natomiast obramowanie zewnętrzne powstało wyraźnie później, w XV i XVI wieku. I ma styl wenecki.

Fort Veliki Kašteo

Veliki Kašteo służył, jednocześnie, jako dom mieszkalny, spichlerz i zbrojownia.  

Fort został stosunkowo niedawno odrestaurowany. Dziś, można zwiedzać zamek, ale (powiedzmy szczerze) nie ma on szykownych średniowiecznych wnętrz. 

Co więcej, można go zwiedzić tylko z pomocą biletów, które trzeba kupić, aby dostać się na Mur. Bilety te kosztują 70 Kn.

Mieliśmy już bilety, z którymi weszliśmy rano na Mur i dobrze, że byliśmy świadomi tego faktu, więc zachowaliśmy je do okazania przy wejściu do zamku. 

Mury Veliki Kašteo, jak widać, otoczone są fosą wypełnioną wodą. Wszystko jest na poważnie!

  • Agregator taksówek i transferów, w którym możesz określić cenę za przejazd, która jest dla Ciebie wygodna: GetTransfer
  • Wynajem samochodu w Chorwacji: Discovercars, Rentalcars oraz Economybookings
  • Ubezpieczenie turystyczne dla podróżujących do Chorwacji: Ektatraveling
  • Bilety na promy i katamarany w Chorwacji (+ alternatywne opcje podróży: autobus, samolot, pociąg): 12go
  • Znajdź tanie hotele: Hotellook.pl
  • Agregator wyszukiwania biletów lotniczych: WayAway (+usługa cashback, dla tych, którzy dużo latają — WayAway+)
  • Znajdź przewodnika, wycieczki lub bilety do muzeum: GetYourGuide.pl

Nasz spacer po forcie Veliki Kašteo (Wielki zamek) i nasze wrażenia z niego

Po przejściu przez most, przecinający fosę, wchodzimy, najpierw, na pierwszy dziedziniec zamku. Dopiero niedawno został odrestaurowany, i to pokazuje. 

Restauratorzy poszli, nawet, trochę za daleko, przez co zamek wygląda trochę jak «nowo zrobiony». W przeciwieństwie do Muru, którego niektóre części, również, zostały odrestaurowane. Jednak, podczas spaceru po Murach, nie odnieśliśmy takiego wrażenia.

Pierwszy dziedziniec zamku Veliki Kašteo

Tymczasem, weszliśmy na drugi i największy dziedziniec zamku. Na szczyt murów, otaczających zamek, prowadzą schody, po których się wspięliśmy.

Drugi, największy dziedziniec zamku oraz schody prowadzące na szczyt murów zamkowych

Jedynymi eksponatami muzealnymi w zamku są stare armaty, które rozmieszczone są dookoła murów. Kule armatnie ułożone są w stosy w żelaznych skrzynkach obok sztuk artylerii.

Armaty te wyglądają bardzo efektownie na tle murów fortu i, otaczającej go, pięknej przyrody.

Zabytkowe armaty i skrzynie z kulami armatnimi wzdłuż obwodu murów zamkowych Veliki Kašteo

Na koniec сhciałbym wspomnieć o dość oryginalnym projekcie wejść do toalet na parterze zamku. Na zdjęciu poniżej toaleta męska, z napisem «Lords», i toaleta damska, a której, tym samym gotyckim pismem, napisane jest «Ladies».

Nie sposób nie zauważyć pomysłowo zaprojektowanych wejść do toalet na terenie zamku

Klasztor franciszkański

Znajduje się na obrzeżach Stonu, w dość obskurnej okolicy, gdzie niektóre budynki mają już dawno powybijane szyby.

Budowa tego Franciszkańskiego klasztoru rozpoczęła się na początku XIV wieku (wraz z budową miasta) i została zakończona, dopiero, w XV wieku, budową wysokiej dzwonnicy. 

Z tego powodu, kościół klasztoru ma cechy gotyckie, a dzwonnica — renesansowe.

Klasztor franciszkański w Ston

Warto zauważyć, że w Chorwacji, przynajmniej w miejscach, które odwiedziliśmy, znajdują się wyłącznie klasztory franciszkańskie lub dominikańskie. 

Często są one połączone w pary: jeśli jest jeden, to gdzieś obok można znaleźć klasztor należący do konkurencyjnego zakonu. 

Ale w Stonie franciszkanie mieli monopol.

Główny kościół klasztoru jest poświęcony na cześć św. Mikołaja. Do dość surowego, na pierwszy rzut oka, wyglądu kościoła należą, również, dość wdzięczne wysokie płaskorzeźby, które, niewątpliwie, zdobiły fasadę kościoła.

Kościół św. Mikołaja na terenie klasztoru Franciszkanów

Poniżej, zdjęcia płaskorzeźb Matki Bożej, z aniołami trzymającymi koronę nad głową, oraz obraz św. Mikołaja. 

Jeśli zwrócisz uwagę, pod płaskorzeźbą św. Mikołaja możesz zobaczyć zamurowane przejście. Wygląda na to, że były to drzwi wejściowe.

Płaskorzeźby Matki Boskiej z aniołami i św. Mikołaja na fasadzie głównego kościoła klasztornego

Niestety, nie udało się wejść do kościoła, był zamknięty bez podania godzin otwarcia. Klasztor, jak słyszałem, jest nadal czynny.

Muzeum soli w Ston

System fortyfikacji Stonu chronił półwysep od strony lądu i, co ważniejsze, bronił solnice — miejsca wydobycia soli, które funkcjonuje do dziś (choć, teraz, jako muzeum). 

Produkcja soli była kluczową i miastotwórczą działalnością w Stonie. W czasach, gdy nie było lodówek, sól była strategicznie ważnym produktem do konserwowania mięsa i ryb. 

Posiadanie tak ważnego źródła dochodów było po prostu niezbędne dla Republiki Dubrownickiej. Aby utrzymać faktyczną niezależność, musiała nieustannie płacić daninę swoim groźnym sąsiadom — najpierw Bizantyjczykom, potem Serbom i Bośniakom, a następnie Turkom.

Dochody z miejscowej soli, w niektórych latach, sięgały dwóch trzecich dochodów brutto całej republiki. Trwało to aż do początku XIX wieku, czyli do czasu końca istnienia Republiki Dubrownickiej. 

Po wojnach napoleońskich ziemie te przypadły Austriakom, którzy rozebrali część murów, które straciły swoje militarne znaczenie.

Na terenie solnice znajduje się muzeum, poświęcone produkcji soli w tym regionie. Bilety są dość tanie: samodzielne zwiedzanie będzie kosztować 2 euro, zwiedzanie z przewodnikiem — 3 euro.

Co ciekawe, nawet w czasach współczesnych, sól wydobywa się tu tymi samymi metodami, co w średniowieczu.

Wejście na pola solne w Ston, gdzie od niepamiętnych czasów zbierana jest najczystsza sól morska

O głównej atrakcji historycznej Stonu (o Wielkim Murze Chorwackim), nasz spacer po nim i nasze wrażenia ze spaceru, zostały szczegółowo opisane w tym artykule.

Restauracje w Ston

Choć pobliski Mali Ston uważany jest za ostrygową stolicę Chorwacji, lokalnych ostryg można spróbować, także, w Veliki Ston. Tutaj, każda zwykła restauracja oferuje ostrygi lub dania z ostryg.

W Ston jest cały dzielnica, niedaleko Muru, której uliczki wyłożone są restauracjami z owocami morza. Menu jest dość podobne — koncentruje się na ostrygach i innych owocach morza, ale są też pewne różnice.

Nasz wybór padł na restaurację «Dardin», o której napiszę osobno. Ściany budynku, który zajmuje restauracja, to istna galeria sztuki.

Powinnam od razu powiedzieć, że nie zdecydowaliśmy się na spróbowanie świeżych ostryg. Ale zjedliśmy zupę ostrygową i to z wielką przyjemnością!

Restauracja Dardin

Również, w «Dardin» dostaliśmy pizzę. Teraz, to było ponad wszelkie oczekiwania! Mogę śmiało powiedzieć, że, nawet, we Włoszech rzadko można dostać tak świetną pizzę.

Nie tylko restauracje serwują ostrygi w Ston. Istnieją specjalne bary ostrygowe, które sprzedają «zestaw» mięczaki z kieliszkiem lokalnego wina, również słynącego z jakości.

Przy okazji, w jedzeniu ostryg, klienci tutejszych restauracji mają puchate «pomocnice». Na zdjęciu poniżej widać, jak z widoczną przyjemnością wylizują muszle kamienic (jak je nazywają w tych stronach).

A dla tych, którzy chcą połączyć degustację owoców morza w Stonie z degustacją lokalnego wina, w tym linku są już takie gotowe wycieczki z Dubrownika.

Specjalne bary ostrygowe i koty, które czekają w pobliżu i, gdy nadarzy się okazja, pomagają odwiedzającym w jedzeniu ostryg

Nasze wrażenia ze Stonu

Ogólnie rzecz biorąc, miasto zrobiło bardzo przyjemne wrażenie. Przede wszystkim, niesamowity mur twierdzy, który ciekawie jest obejść i podziwiać z boku. 

Zapamiętaliśmy, też zamek Veliki Kaštel, o którym można powiedzieć to samo. A komuś spodoba się degustacja najświeższych ostryg, hodowanych w okolicy. 

Gdybyśmy mieli czas, z pewnością odwiedzilibyśmy solnice, gdzie sól nadal wydobywa się przy użyciu starej technologii.  

Krótko mówiąc, mimo niezbyt dużych rozmiarów Stonu i niewielkiej liczby mieszkańców (tylko ok. 530 osób), w tym małym chorwackim miasteczku jest wiele do zobaczenia.

Jednym słowem, polecam odwiedzić te miejsca (zarówno, Veliki jak i Mali Ston), koniecznie przejdźcie się po Murze. 

Tym bardziej, że w tych stronach nie ma (jeszcze, przynajmniej) zbyt wielu turystów. Zwłaszcza, w porównaniu z «perłą Adriatyku», Dubrownikiem, oddalonym, o nieco, ponad pół setki kilometrów na południe od Stonu.

Podobał Ci się artykuł? Podziel się nim z przyjaciółmi:
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp