Co zwiedzić na wyspie Lokrum: plaża nudystów, morze Martwe, ogród Botaniczny, klasztor Benedyktynów, twierdza Fort Royal

Zaktualizowano 21 listopada 2022 r.

Lokrum to jedna z najpopularniejszych atrakcji Dubrownika. Jest to mała wyspa (powierzchnia — 0,7 km2), położona bezpośrednio naprzeciwko promenady Starego Miasta w Dubrowniku (dzieli je tylko 600 metrów przez morze).

Pomimo niewielkich rozmiarów, Lokrum ma dość bogatą historię, dzięki czemu znajduje się tu kilka ciekawych miejsc historycznych.

Wyspa urzekła nas swoim niepowtarzalnym pięknem i swoją własną atmosferę. Dotarcie na wyspę nie było dla nas zbyt trudne, ponieważ są tam dobre połączenia morskie.

Poza zwiedzaniem są jeszcze inne rzeczy do zrobienia. Na przykład: kąpiel w Jeziorze Martwym lub na jednej z plaż na wyspie (w tym, na plaży nudystów), spacer po Ogrodzie Botanicznym, karmienie pawi, wspinaczka na fortecę napoleońską Fort Royal, aby zobaczyć otoczenie wyspy z góry.

Można też zwiedzić miejsca, w których kręcono sceny z Gry o Tron, w tym miasto Qarth, gdzie skończyła się Daenerys Targaryen i jej smoki.

Wyspa Lokrum znajduje się zaledwie 600 metrów od mola Starego Portu w Dubrowniku

Jak się dostać na wyspę Lokrum z Dubrownika

Wyspa Lokrum połączona jest z Dubrownikiem promem miejskim. Odpływa codziennie, z portu w Starym Mieście w Dubrowniku, mniej więcej co pół godziny. W średniowieczu był to port handlowy, ale obecnie wypływają stąd liczne łodzie, zabierające turystów na rozmaite wycieczki statkiem.

Cena biletu na naszą podróż, według stanu na sierpień 2022 roku, wynosiła 200 Kn (26,5 euro). Można je nabyć bezpośrednio na molo. Cena ta obejmuje przejazd w obie strony (bilety w jedną stronę nie są sprzedawane). W cenę biletów wliczone jest również zwiedzanie wszystkich zabytków na Lokrum.

Kiedy wchodzisz na statek, twój bilet jest skanowany kodem kreskowym. Kiedy wracasz, nikt już nie patrzy na twój bilet.

Bilety to dość kolorowe pocztówki ze zdjęciem wyspy, które zatrzymaliśmy dla siebie na pamiątkę

Przepłynięcie na wyspę zajmuje około 10 minut. Statek odpływa co pół godziny: 

  • z portu w Dubrowniku, na przykład, o 10.00, 10.30, 11.00 itd; 
  • i z Lokrum o 10.45, 11.15 itd. 

Rzucamy okiem na mocne mury obronne otaczające stary Dubrownik. Od strony morza wyglądają one szczególnie imponująco

Przystań na Lokrum znajduje się w małej zatoczce. Nazwa tej zatoczki to Portoč, a mała przystań jest, odpowiednio, nazywana Portem Portoč. Obok tego portu znajduje się dom opiekuna wyspy, vel dom kapitana Tomaszewicza. Dziś w domu mieści się sklep z pamiątkami o bardzo wysokich cenach.

Lokrum jest obszarem chronionym i zabronione jest tu nocowanie. Należy więc pamiętać, że ostatni prom opuszczający wyspę odpływa o 17:00. 

Jeśli go przegapisz, będziesz musiał spędzić noc w środku lasu, w towarzystwie dzikich mieszkańców wyspy i, prawdopodobnie, dostaniesz solidny mandat.

Również, z mola w Starym mieście Dubrownika często wypływają na brzeg wyspy małe łódki, coś w rodzaju prywatnych taksówek wodnych. 

Na zwiedzanie wszystkich zabytków i leniuchowanie na plaży potrzeba od 4 do 8 godzin. Dlatego, w oparciu o ten fakt, zaplanuj swój czas wyjazdu na wyspę.

Zostawiam, również, link do gotowych wycieczek na wyspę Lokrum z Dubrownika.

  • Agregator taksówek i transferów, w którym możesz określić cenę za przejazd, która jest dla Ciebie wygodna: GetTransfer
  • Wynajem samochodu w Chorwacji: Discovercars, Rentalcars oraz Economybookings
  • Ubezpieczenie turystyczne dla podróżujących do Chorwacji: Ektatraveling
  • Bilety na promy i katamarany w Chorwacji (+ alternatywne opcje podróży: autobus, samolot, pociąg): 12go
  • Znajdź tanie hotele: Hotellook.pl
  • Agregator wyszukiwania biletów lotniczych: WayAway (+usługa cashback, dla tych, którzy dużo latają — WayAway+)
  • Znajdź przewodnika, wycieczki lub bilety do muzeum: GetYourGuide.pl

Co zobaczyć i zwiedzić na wyspie Lokrum

Orientacja po wyspie jest łatwa. Prawie na każdym zakręcie, nawet w głębokim lesie, są drogowskazy. Na molo i przy głównych atrakcjach wyspy znajdują się duże mapy ze wszystkimi zabytkami — a jest ich aż 24! 

Najważniejsze z nich, a także główne plaże, zaznaczyłem na poniższej mapie.

Mapa wyspy Lokrum, pokazująca, ważne atrakcje i główne plaże

Plaża nudystów

Oprócz klasycznych plaż, Lokrum słynie z oficjalnej plaży nudystów — jednej z najsłynniejszych w Chorwacji. Dokładniej, nie jest to jedna plaża, ale seria plaż, z których każda nie ma nazwy i dla wygody określa się je po prostu — Lokrum Naturist Beach.

Plaże dla naturystów znajdują się na południowym krańcu wyspy, choć długa linia brzegowa pozwala każdemu znaleźć zupełnie bezludny teren, gdzie można pływać i opalać się z dala od wszystkich.

Najpierw udaliśmy się do południowej części wyspy. Na początku, wzdłuż wybrzeża, gdzie znajdują się małe, kamieniste, półdzikie plaże. Bardziej zorganizowane plaże znajdują się po drugiej stronie wyspy

To miejsce z ogromnymi skałami i, niewiarygodnie piękną, zatoką. Miejsce to jest, pod każdym względem, rajskim.

Plaża nudystów, jak i wszystkie podejścia do niej, wyposażone są w specjalne znaki informujące o zakazie wchodzenia na to miejsce w ubraniu, czy robienia zdjęć lub filmów.

Koniecznie zabierzcie ze sobą matę plażową (można ją kupić w pobliżu przystani Lokrum), ponieważ na plaży nie ma leżaków.

O zbliżaniu się do plaż nudystów informują duże znaki

Morze Martwe

Mimo bardzo małych rozmiarów wyspy, znajduje się na niej całe jezioro, choć niewielkie. Osobliwością tego jeziora jest jego słona i przezroczysta woda. Woda w tym jeziorze jest słona, ponieważ jest ono połączone podziemnym kanałem z Morzem Adriatyckim. Z powodu tej cechy otrzymało ono swoją dość przerażającą nazwę — Morze Martwe. 

Mimo tak ponurej nazwy, jest to w rzeczywistości malownicze miejsce z czystą morską wodą, ławicami ryb i drzewami zwisającymi nad jeziorem.

Jego głębokość to około 10 metrów. Jezioro jest położone w płytkim zagłębieniu wyspy wśród drzew iglastych. Tutaj znajduje się tradycyjna (nie-nudystyczna) plaża, gdzie każdy może się kąpać i opalać. 

Morze Martwe to malownicze miejsce z najczystszą wodą morską, w samym środku wyspy

Wielu turystów przyjeżdża w to miejsce właśnie ze względu na to jezioro. Jest to szczególnie wygodne dla tych, którzy przyjeżdżają na Lokrum z dziećmi i tych, którzy nie potrafią pływać. 

Jezioro jest płytkie przy brzegu i ta płycizna jest na tyle szeroka, więc jest bezpieczna dla dzieci. Poza tym, woda jest tak słona, że nie jest zbyt trudno w niej pływać.

Oczywiście, nie pozostaliśmy bez emocji, gdy zobaczyliśmy to piękne jezioro. Wygląda to po prostu magicznie.

Wdzięczne pawie są tu szczególnie przyjazne i wcale nie płochliwe — spacerują wokół jeziora stadami i często same przychodzą żebrać o jedzenie od podróżników. Pozują chętnie po smakołyki, ale odmawiają udziału w interakcji bez smakołyków 🙂

Niemal natychmiast, gdy oddalamy się od molo, witają nas pawie, które zupełnie nie boją się ludzi

Na wyspie nie znajdziecie piekarni, więc odpowiednie smakołyki dla pawia kupcie zawczasu, w Dubrowniku.

Morze Martwe jest dzikie i nie jest wyposażone w leżaki, prysznice i inne udogodnienia. Można, jednak, popływać w krystalicznie czystej wodzie w towarzystwie licznych pawi, które spacerują wzdłuż brzegów jeziora.

Ogród Botaniczny

W centrum wyspy znajduje się Оgród botaniczny. Już za czasów mieszkających tu mnichów benedyktyńskich na wyspie uprawiano egzotyczne rośliny. Ale, oficjalnie, ogród, należący do miejscowego uniwersytetu, został założony w 1959 roku.

Podczas zwiedzania wyspy bardzo ucieszyła nas, w ogrodzie botanicznym, duża ilość odmian kaktusów i sukulentów. Myślę, że każdy, kto przez dłuższy czas mieszkał w innej strefie klimatycznej, będzie zafascynowany tą bogatą kolekcją roślin ciernistych.

Ogród botaniczny na wyspie Lokrum

W tym czasie, tutaj prezentowane były ponad 1200 różnych gatunków roślin. Kolekcja eukaliptusów liczyła około 70 gatunków i była największą kolekcją eukaliptusów na świecie, poza kontynentem australijskim. 

Jednak, w czasie wojny jugosłowiańskiej wyspa została mocno zniszczona i, obecnie, występuje tu tylko 600 gatunków roślin.

Nie można powiedzieć, że jest to najpiękniejszy ogród botaniczny, jaki kiedykolwiek odwiedziłem. W Ventimiglia we Włoszech,  Hanbury Gardens jest znacznie większe i ciekawsze. Ale, w połączeniu z pozostałymi atrakcjami wyspy, ten ogród botaniczny jest warty odwiedzenia.

Klasztor Benedyktynów

Pierwsze budowle na wyspie były wznoszone w stylu romańskim, ale, niestety, zachowała się tylko bazylika, pochodząca z XII i XIII wieku.

Klasztor, który można zobaczyć obecnie, został zbudowany na początku XVI wieku i już wtedy wchłonął gotycki styl renesansowy. W wielkim trzęsieniu ziemi, w 1667 roku, budynki klasztorne zostały uszkodzone i w takim stanie przetrwały do dziś. 

Ostatni mnich benedyktyński został deportowany z wyspy przez Francuzów, w 1808 roku. Od tego czasu, klasztor, przez długi czas, był opuszczony. Z tą deportacją związana jest słynna klątwa, o której opowiem poniżej.

Klasztor benedyktyński na wyspie Lokrum jest pierwowzorem miasta Qvar w Grze o Tron

W pomieszczeniach klasztoru znajduje się, obecnie, wystawa Legendy Lokrum, która skupia się na historii wyspy i klasztoru. Wykorzystywane są tu, również, nowoczesne instalacje, w szczególności jedna, którą zapamiętaliśmy, gdzie przy akompaniamencie, mrocznej, średniowiecznej muzyki na ścianie wyświetlany jest obraz mnichów, trzymających świece z płomieniami w dół i przeklinających przyszłych właścicieli wyspy. Zrobiłem zdjęcia instalacji, ale, niestety, nie wyszły zbyt dobrze.

To właśnie w tym klasztorze powstało miasto Qvar z serialu Gra o Tron i fani, na pewno, je rozpoznają. Jest nawet replika Żelaznego Tronu, na którym można zrobić sobie zdjęcia.

Klasztor położony jest w centrum wyspy, obok Ogrodu Botanicznego. W pobliżu znajduje się mała restauracja na świeżym powietrzu, gdzie można coś przekąsić lub wypić.

Porada: Na wyspie są lokale gastronomiczne, ale wszystko jest bardzo drogie (kanapka 60 Kn, sałatka 75 Kn), polecam zabrać własne napoje i przekąski.

Twierdza Fort Royal

W 1806 roku, na wzgórzu, wybudowano nowy fort w kształcie gwiazdy, na rozkaz francuskiego marszałka Marmonta.

Fort ten, w tych stronach, nazywany jest, również — Fort Napoleona. Został zbudowany przez Francuzów, za panowania cesarza Napoleona, kiedy to tereny te należały do prowincji Iliryjskiej, autonomicznego regionu, wchodzącego w skład Pierwszego Cesarstwa Francuskiego.

A oto sam fort, zbudowany przez Francuzów, na najwyższym punkcie wyspy, na początku XIX wieku, po wypędzeniu benedyktynów. Fort uzyskał swój obecny wygląd po przebudowie, przez Austriaków, w latach 30-tych XIX wieku. Na zdjęciu, główny budynek fortu — Wieża Maksymiliana

Fort jest doskonale zachowany do dnia dzisiejszego. Położony jest na najwyższym wzniesieniu Lokrum, górze Glavica, która ma 97 metrów wysokości. Stąd rozciąga się wspaniały widok na mury twierdzy Dubrownik i okolice. Ale, sam fort jest dość wyjątkowym miejscem i jest tam sporo do zobaczenia.

Na szczycie fortu znajduje się taras widokowy, z którego roztacza się wspaniały widok na Dubrownik i jego okolice

Do fortu można dojść pieszo «Rajską Ścieżką», starą kamienną dróżką, pochodzącą z czasów rzymskiego cesarza Maksymiliana. Wzdłuż ścieżki posadzone są cyprysy piramidalne, pochodzące z czasów rzymskich.

Droga, choć nazywa się «Rajska», nie wygląda jak rajska, gdy zbliżasz się do fortu

Lokrum usiane jest ścieżkami wijącymi się wśród sosnowych lasów. Idąc każdą z tych ścieżek można natknąć się na coś ciekawego. Po drodze liczne znaki, wskazujące drogę do głównych lokalnych atrakcji. Trudno, więc, zgubić się na wyspie.

Mimo niewielkich rozmiarów, wyspa jest bardzo przyjazna dla spaceru. Powietrze jest tu niezwykle czyste, dzięki obfitości drzew sosnowych i całkowitemu brakowi samochodów.

Przy okazji, na wyspie obowiązuje zakaz palenia. I to wszędzie, nawet w kawiarniach, przy stolikach na zewnątrz. Wszędzie są znaki zakazu. Na wyspie obowiązuje, również, bezwzględny zakaz wnoszenia zwierząt domowych.

Dlaczego mieszkańcy nazywają tę wyspę "przeklętą"

Jak pisałem wyżej, mnisi benedyktyńscy zostali wypędzeni z wyspy przez Francuzów, w 1808 roku. Sami mnisi, podobno, przyjęli decyzję władz okupacyjnych z pokorą. 

Po odprawieniu ostatniego nabożeństwa w kościele, w nocy, ustawieni w rzędzie, z zapalonymi świecami, które trzymali płomieniem w dół., trzykrotnie obeszli całą wyspę i przeklinali jej przyszłych właścicieli. 

Ta klątwa zaczęła się spełniać niemal natychmiast. Wkrótce zginęło trzech oficerów wojsk francuskich, biorących udział w wypędzeniu mnichów. Jeden utonął w drodze na wyspę, drugi wypadł z okna, a trzeci został zabity przez własnego sługę. 

Po Francuzach właścicielem wyspy był miejscowy bogacz, kapitan Tomašević (pamiętacie dom przy molo?), ale zbankrutował i był zmuszony sprzedać Lokrum Maksymilianowi Ferdynandowi, z rodu Habsburgów (młodszy brat osławionego Franciszka Józefa, a stryj Franciszka Ferdynanda, tego samego zabitego w Sarajewie). 

Maksymilian Ferdynand, który na pewien czas stał się ostatnim cesarzem Meksyku, został tam, wkrótce, rozstrzelany przez oddziały rewolucyjne, mimo protestów Garibaldiego i Hugo. 

Wtedy, właścicielem wyspy został pewien doktor prawa z Budapesztu, Jakopowicz, który później został zdemaskowany jako oszust. Jego syn utonął w czasie burzy. 

A potem, wyspa wróciła do Habsburgów, którzy «też źle skończyli». Nie na darmo, więc, wyspa nazywana jest «przeklętą».

A jeśli chcesz, aby Twoja wycieczka na «przeklętą» wyspę Lokrum przebiegła bez niespodzianek i problemów, lepiej skorzystaj z tego linku i zarezerwuj jedną z gotowych wycieczek od lokalnych przewodników z Dubrownika.

Podobał Ci się artykuł? Podziel się nim z przyjaciółmi:
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp